Connect with us

Podsumowanie

Lider traci punkty!

Czym bliżej końca wiosennej edycji Mrozowskiej Ligi Szóstek, tym mecze są bardziej zacięte i wyrównane. 6 kolejka ML6 przyniosła emocje, dużo bramek, a także niespodzianki, których w ostatnim czasie trochę brakowało. Zapraszamy do podsumowania przedostatniego starcia!

Kornishon – Pianka Kuflew
Mecz bardzo mocno zaczęli Piankowicze. Ciągły napór, szybkie akcje. Efektem tego było prowadzenie w 12 minucie już 3:0 po bramkach Lecha (7′), Brodzika (10′) i Zawiski (12′). Po tym piorunującym początku ,,kominków” mecz się wyrównał i otworzył. Akcje za akcje z obydwu stron i kilka niewykorzystanych okazji. W drugiej części pierwszej połowy zielone ogórki zrobili coś niesamowitego. Popisali się kilkoma dobrymi akcjami i bardzo dobrą skutecznością. Piłkę rozgrywali Kaim, Osica i Gałązka. Akcje wykańczał Tomek Wojtyński. W 23 minucie na tablicy wyników było… 4:3 dla Kornishonów. Niesamowity zwrot akcji w tym meczu! Piance udało się wyrównać w końcówce pierwszej połowy i na półmetku remis 4:4. W drugiej części meczu grający w okrojonym składzie Kronishony osłabli z sił. Pianka zaś pokazała siłę i jakość, zdobywając kolejne bramki. Warto tu wyróżnić Radka Piłatkowskiego, który strzelał w w ważnych momentach meczu. Po ciekawym meczu Pinka wygrywa 8:4.

Watra Old Boy – To Tylko My
Drugie spotkanie zapowiadało się mieć tylko jednego faworyta. Dla To My mecz z Oldboyami miał być spacerkiem. Zawodnicy Watry, którym do utrzymania punkty są bardzo potrzebne postawili się w tym meczu zwycięzcom edycji jesiennej. TTM atakowali nieustanie, prawą i lewą stroną. Próbowali strzałów z dystansu. Oldboye nastawili się na grę z kontry. Jedna z takich akcji zakończyła się powodzeniem i w 20 minucie Watra wyszła na prowadzenie po golu Grzegorza Gąski. Zapachniało sensacją. Druga część meczu zaczęła się podobnie jak pierwsza, To Tylko My ruszyli do ataków. Po kilku minutach osiągnęli swój cel. Hubert Kąca zdobył upragnioną bramkę wyrównującą. Wydawało się, że kolejne bramki dla ,,białych” są tylko kwestią minut. W 36 minucie jednak Watra wyprowadza kolejną kontrę, w sytuacji sam na sam z Olszewskim znajduje się Gąska. Górą w tej sytuacji bramkarz TTM. Był to kluczowy moment meczu, gdyż po chwili To MY wychodzą na prowadzenie, którego nie oddali do końca meczu. Oldboy Watra – To Tylko My 1:4

Canarinhos – FPS
Po dwóch pierwszym meczach 6 kolejki wydawało się, że większych emocji już nie będzie. Okazało się inaczej. Spotkanie pretendenta do mistrzostwa i drużyny walczącej o byt w pierwszej lidze było nieprawdopodobnie zacięte. Od pierwszych minut obydwie drużyny zaczęły bardzo spokojnie. Z biegiem czasu spotkanie się ,,rozkręcało”. Na dobre akcje Malki, Kwiatkowskiego i Murackiego strzałami odpowiadali Gromysz, Topczewski i Kołodziejczyk. Gdy wydawało się, że jednak w pierwszej części gry nie padnie żadna bramka Marcin Malka zdobył gola wprowadzając swój zespół w stan euforii. Znowu po pierwszej połowie zapachniało niespodzianką. W drugiej odsłonie przycisnęli Canarinhos. Dwie dobre okazje niewykorzystane. Ale już trzecia w 33 minucie zamieniona na gola przez Mateusza Gromysza. Kanarki zdominowali resztę meczu, ale FPS był groźny z kontrataku. Niesamowicie dobrze bronił Żmudzin, to on w ostatnich minutach dwukrotnie uratował swój zespół. Mecz zakończył się remisem. Ważne punkty dla FPS. Canarinhos trochę skomplikowali sobie sprawę, ale wszystko dalej w ich nogach.

FC Bezimienni – Grupa Koda
Ostatni mecz pierwszej ligi 6 kolejki to tak jak poprzedni mecz spotkanie drużyny walczącej o mistrzostwo i o utrzymanie. FCB wiedzieli, że Canarinhos stracili punkty, bardzo zmobilizowani wyszli na to spotkanie. Od początku ruszyli na bramkę Kody. Ich pressing bardzo szybko dał efekt i po kilku minutach prowadzili już 3:0. Bardzo dobrze tego dnia dysponowany był Arek Tarasiwicz. Wychodziło mu dosłownie wszystko. Dobrze dogrywał Boruciński, a tyły zabezpieczał Milewski. Koda lekko osłabiona brakiem Kuby Bogusza broniła się dzielenie. Zawodnicy Konrada Milewskiego próbowali kontratakować, ale tego dnia było bardzo ciężko przeciwstawić się Bezimiennym, którzy ostatecznie wygrywają 9:3.

Płomień Truszczyn – Gmina Kotuń
Zmagania drugiej ligi rozpoczął mecz walczących o awans zawodników Płomienia i już w zasadzie pewnych tego, piłkarzy Gminy Kotuń. Na początku bardzo mocno Kotuń. Już w pierwszej minucie Damian Brzezik zdobywa bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego. W 6 minucie poprawia Bartosz Wójcik i już 2:0. Po tej bramce obudził się Płomień i to oni zaczęli przejmować inicjatywę. W  11 minucie Chmielewski zdobywa bramkę kontaktową. Truszczyn dalej napierał, w 15 i 18 minucie mieli doskonałe sytuacje do zdobycia bramki, których nie wykorzystali. Udaję im się to w 20′ po strzale w poprzeczkę dobitka nabija obrońcę Gminy i mamy 2:2. W drugiej części Kotuń znów wyprowadza dwa szybkie ciosy. Bartek Ostolski i Łukasz Kuć podwyższają wynik meczu. Płomień odpowiada po kilku minutach bramką Arczewskiego. Wydawało się, że wszystko może potoczyć się podobnie jak w pierwszej części, gdy Płomień dogonił Gminę Kotuń. Akcja Wójcika i Kucia, którą golem zakończył Brzezik jednak zaprzepaściła ich plany. Ostatecznie 6:3 wygrywa Gmina Kotuń.

Galactik Football – 23 BLT
W tym meczu wydawało się, że może paść każdy wynik. Zawodnicy Galactik przeplatają bardzo słabe mecze dobrymi występami. To spotkanie zdominowali gracze wojskowych. Od początku do końca kontrolowali mecz. Byli efektywni i efektowni. Bardzo dobre zawody rozegrał Kuczerenko, bracia Szewczyk i Macioszek. To oni prowadzili 23 Bazę Lotnictwa Taktycznego do pewnego zwycięstwa 11:1.

Orzeł Siedlce – FC Albatros
Tak ja w poprzednim meczu to spotkanie było bardzo jednostronne. Zawodnicy Orła na czele z Bartoszem Rękawkiem mieli pełną kontrolę nad Albatrosami, którzy w tym dniu wystąpili w osłabionym składzie. Wysokie zwycięstwo graczy z Siedlec, ich dobra i skuteczna gra w tym meczu, pozostawia ich w walce o baraż do 1 ligi.

Advertisement tekst alternatywny tekst alternatywny tekst alternatywny

zobacz również

Advertisement tekst alternatywny tekst alternatywny

More in Podsumowanie

P