Końcówka rozgrywek to jeszcze większe emocje niż te, które towarzyszyły nam do tej pory! Nadal nie znamy mistrza, a trzeba będzie nam poczekać do ostatniej kolejki, ba, do ostatniego meczu kolejki! 

Koda Grupa zagrała swój najlepszy mecz w ML6. Przegrała co prawda ze Specjalsami, ale przez większość meczu był to wyrównany pojedynek. Brylował w ekipie biało-czarnych Mateusz Koza strzelając 2 bramki. Specjalsi przechylili szale w ostatnich 10 minutach i to oni dopisali 3 punkty do tabeli.

To Tylko My pewnie pokonało FPS. Drużyna braci Kwiatkowskich nie wykorzystała kilku bardzo dobrych okazji na początku spotkania, to bezlitośnie wykorzystali Dariusz Pszonka, Tomek Grochowski, Filip Kąca i reszta ekipy TTM. 

Spotkanie Ursusa i Bezimiennych zapowiadało się bardzo ciekawie. I nie zawiodło tych oczekiwań. Myślę, że nawet je przerosło;) genialne spotkanie, pełne emocji i zwrotów akcji. Mnóstwo bramek i emocje do samego końca. Lepiej zaczęli gracze Bezimienni, to oni prowadzili po pierwszej połowie. Kolejny bardzo dobry mecz Arka Tarasiewicza. Druga połowa to dominacja Ursusa, który jest w bardzo wysokiej formie. Zawodnicy z Dąbrówki odrobili straty i wyszli na prowadzenie. Kruszewski, Brzezik, Myrcha i Skrzypek poprowadzili Ursus do kolejnego z zwycięstwa w ML6. Nie można zapomnieć o Borkowskim, który kilkukrotnie uratował skórę swojemu zespołowi. Brawa dla obydwu drużyn za super widowisko! i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia Mateuszowi Borucińskiemu!

W meczu Pianki i Piłkarzyków, w 15 minucie meczu było 2:0 dla ekipy Kamila Kielaka. Zawodnicy Pianki, którzy jak już się obudzili to zdobywali bramkę za bramką. Na uwagę zasługuje Hubert Brodzik, który w trudnym momencie meczu wziął na siebie odpowiedzialność i poprowadził swój zespół do zwycięstwa.

Na koniec 8 kolejki ML6 oglądaliśmy mecz Oldboy Watry i Smakoszy. W zespole z Jeruzala większość składu to też byli zawodnicy Watry Mrozy, więc można powiedzieć, że był to mecz przyjaźni. Aczkolwiek na boisku zawodnicy dawali z siebie wszystko. Dużo gry w środkowej części boiska, walka o każdą piłkę, bramka za bramkę. W zespole Watry znowu strzelał Michał Wadas, z dobrej strony pokazał się Mariusz Miernicki, strzelając dwa gole. W Smakoszach natomiast wszystkie bramki zdobył Przemek Matysiak.

 Oldboy Watra – Przemek Matysiak 5:5  😉