Za nami pierwsza kolejka 3 edycji Mrozowskiej Ligi Szóstek!
10 drużyn stanęło do rywalizacji w Jesiennej edycji ML6. Dużo bramek, emocje, kto oglądał zmagania przy ulicy Licealnej w Mrozach na pewno nie żałował.
 

Jako pierwsi wybiegli na boisko zawodnicy Pianki Kuflew i Galactic FL. Zapowiedzi graczy Pianki, że chcą ponownie zwyciężyć w ML6 (zwyciężyli pierwszą edycję) nie są chyba pochopnie wypowiedziane. Pianka zagrała bardzo dobry mecz. Do końca spotkania narzucali wysokie tempo. Koncertowo zagrali Patryk Halaburda i Jacek Wronowski, razem strzelili 8 bramek! Maciej Durka, Mateusz Grudziński nie powstrzymali przeciwników, tego dnia bardzo trudno byłoby zatrzymać, bardzo dobrze grających Piankowiczów. Pianka Kuflew – Galactic FL 13:3.

Już w pierwszej kolejce los połączył FC Bezimiennych i To Tylko My. Obie drużyny skończyły na podium ostatnią edycję ML6. Ostrzyliśmy sobie zęby na ten mecz. Jak go podsumować? Spotkanie toczone w szybkim tempie. To Tylko My jednak w tym meczu byli dużo lepsi w każdym aspekcie gry. Grali szybciej dokładniej i skuteczniej. Widać, że spotykali się w sezonie wakacyjnym by utrzymać formę. FC Bezimienni natomiast muszą jak najszybciej powrócić do dyspozycji do jakiej przyzwyczaili nas na wiosnę. Na wyróżnienie w tym meczu zasługuje gra Łukasza Żery, Maćka Żydkiewicza i Dominika Żołądka. FC Bezimienni – To Tylko My 3:10.


Ursus Dąbrówka
Koda Grupa to trzeci mecz pierwszej kolejki. Ursus osłabiony i lekko niedysponowany (weselny klimat), natomiast Koda wzmocniona kilkoma zawodnikami dobrze nam znanych Piłkarzyków, jak i graczami zza naszej wschodniej granicy. Mecz toczył się z lekką przewagą Ursusa, Koda co chwila próbowała akcji z kontrataku. Tego dnia zawodnicy byli jednak bardziej skuteczni od zawodników teamu Konrada Milewskiego. Ursus Dąbrówka – Koda Grupa 8:2.

Kolejny mecz to spotkanie Smakoszy Jeruzal i FPS. Obie drużyny mocno osłabione, wciągnęła ich ,,gorączka sobotniej nocy”. Smakosze z resztą też w nieco zmienionym, odmłodzonym składzie. Mecz bardzo wyrównany. Przemysław Matysiak dwoił się i troił, pomagał mu Kamil Wójcik i reszta teamu z Jeruzala. FPS mimo osłabień zagrał bardzo solidnie, dwie bramki zdobył Witon i poprowadzili swój zespół do jakże cennego zwycięstwa. FPS – Smakosze Jeruzal 5:2.

Ostatni mecz pierwszej kolejki zapowiadał się bardzo ciekawie. Oldboye Watry zagrali z debiutantami, mającymi swoje cele w ML6 zespołem Kornishon. Watra wystawiła mocny skład, Rafał Kielak, Tomek Płochocki, będący w wyśmienitej formie Michał Cegiełka mieli za zadanie pociągnąć swój zespół do zwycięstwa. Początek meczu bardzo wyrównany. Oldboye mieli swoje sytuacje, których nie wykorzystali. Kornishony wyczekali przeciwników i zaczęli punktować Watrowców. W 8 minucie Kamil Wróbel, a w 13 minucie było 2:0 po trafieniu Mateusza Stępnia trafił do siatki dla „Ogurków”. W odpowiedzi Sylwester Kielak strzela dla Watry, asystował mu Rafał Kielak i jak to powiedział jeden słynny komentator ,,są bracia jest gol”. W tym meczu zobaczyliśmy mnóstwo sytuacji bramkowych. Watra stworzyła ich więcej, ale to Kronishony były zespołem skuteczniejszym. Na duże wyróżnienie zasługuje bramkarz i kapitan Kornishonów, Michał Wojtyński, który wyprawiał nieprawdopodobne rzeczy w bramce ,,ogórków”. Oldboy Watra Mrozy – Kornishon 4:7.