Kolejna piłkarska Niedziela w Mrozach za nami, a co za tym idzie, to i 4 kolejka ML6 to już przeszłość. W meczy na szczycie, Ursus wygrywa ze Smakoszami i wskakuje na pozycje wicelidera. Natomiast, w derbach Mrozów, górą FC Mrozy oraz łatwe zwycięstwo Pianki. Porażka Piłkarzyków, które napędziły strachu drużynie To Tylko My.

Watra Old Boy – FC Mrozy
Przed meczem wszyscy ostrzyli sobie zęby na derbowy pojedynek. Drużyna FC przez cały tydzień kompletowała swój zespół żeby wyjść w jak najmocniejszym składzie. W ich ekipie pojawił się nawet dawno niewidziany Rafał Kielak. Watrę natomiast napotkały problemy kadrowe. W różnych powodów nie mogło zagrać czterech z sześciu zawodników pierwszego składu. Pierwsza połowa to przewaga drużyny FC Mrozy. Paweł Bieniak i Rafał Kielak bardzo dobrze kreowali akcje ofensywne. Watra co jakiś czas odpowiadała kontrą, ale ataki OldBoyów nie przeniosły efektu. Po pierwszej części meczu 4:0 dla FC Mrozy. Druga połowa to już prawdziwy derbowy pojedynek. Dużo akcji, bramek, twardej gry. Były również kary minutowe. Sędzia Jan Żydkiewicz miał naprawdę dużo pracy. Derby Mrozów na korzyść FC Mrozy, którzy zwyciężyli 6:3.

Watra Olboy – bramki: Krzysztof Sęktas, Mariusz Miernicki, Tomasz Żurawski.
FC Mrozy – bramki: Paweł Miernicki, Rafał Kielak x 2, Filip Kwiatkowski, Bartosz Gałązka, Maciej Sanetas.
To Tylko My – Piłkarzyki

W drugim meczu spotkały się myślący o wygraniu ligi To Tylko My i chcący zdobyć pierwsze punkty Piłkarzyki. Większość kibiców jako zwycięzcę tego meczu zdecydowanie wskazywali Tomasza Grochowskiego i spółkę. Ci, którzy tak myśleli w pierwszej połowie przecierali oczy ze zdumienia. Piłkarzyki toczyli bardzo wyrównany bój z faworytem do wygrania ML6. Można chyba nawet zaryzykować stwierdzenie, że w pierwszej połowie to oni byli zespołem lepszym. Do przerwy 2:2. Druga część meczu to już dominacja drużyny To Tylko My. Dwie zupełnie różne połowy. Piłkarzyki pokazali, że stać ich na dobrą grę i niedługo odpalą, lecz na razie musza jeszcze poczekać, aby z boiska schodzić zwycięsko. To Tylko My – Piłkarzyki 8:3
To Tylko My – bramki: Tomasz Grochowski x3, Dariusz Pszonka, Wiktor Lachowski, Wiktor Sabak x2, Adam Kulesza.
Piłkarzyki – bramki: Bartosz Kielak x2, Albert Marciszewski.

Smakosze Jeruzal – Ursus Dąbrówka
Pojedynek zapowiadany na mecz kolejki nie zawiódł kibiców. Od pierwszego gwizdka bardzo duża dynamika meczu. Akcje toczone w szybkim tempie. Co chwila ,, kotłowało” się pod jedną i drugą bramką. Punktować rozpoczął wybrany zawodnikiem 2 kolejki ML6 Patryk Skrzypek, który wyprowadził Ursus na prowadzenie. Podrażnieni Smakosze rzucili się do ataku i za sprawą Przemka Matysiaka doprowadzili do remisu. Zespół z Jeruzala chwilę później poszedł za ciosem i wyszedł na prowadzenie. Gdy kibice oczekiwali już gwiazdka sędziego kończącego pierwszą część spotkania, graczom Ursusa udało się doprowadzić do remisu. Była to chyba jedna z najlepszych i najbardziej dynamicznych połów spotkań w ML6. Druga część meczu może trochę mniej intensywna, ale na pewno nie mniej interesująca. Smakosze wyszli na prowadzenie, ale po tym zdarzeniu mecz w swoje ręce wzięli piłkarze z Dąbrówki. W krótkim okresie czasu zdobyli 3 bramki i do końca meczu kontrolowali spotkanie. Mecz kolejki nie zawiódł. Smakosze Jeruzal – Ursus Dąbrówka 4:7

Smakosze – bramki: Przemysław Matysiak x2, Grzegorz Gąska x2.
Ursus – bramki: Patryk Skrzypek x3, Maciej Chmielewski x2, Jakub Kosyl x1, Patryk Krupa x1.

 

Kanmax Mrozy – Pianka Kuflew
Ostatni mecz 4 kolejki był poniekąd niewiadomą jak w swoim kolejnym meczu zaprezentują się zawodnicy Kanmaxu, którzy tylko w meczu  Watrą OldBoy zaprezentowali się dobrze. W pozostałych meczach myślę, że w ekipie Kanmaxu panował spory niedosyt. Pianka z kolei w każdej kolejce, gra bardzo solidnie i przede wszystkim efektywnie. Mecz rozpoczął się od bardzo szybko strzelonej bramki przez Mateusza Bajszczaka, ale chwilę później wyrównał Paweł Małka z Kanmaxu. Robiło się naprawdę ciekawie, ale z biegiem czasu inicjatywę i kontrolę nad meczem przejęli gracze z Kuflewa. Mecz zakończył się wysokim wynikiem na korzyść Pianki. Trzeba dodać, że Kanmax zaprezentował się dobrze. W ich grze widać duży progres, stworzyli kilka sytuacji bramkowych, których nie wykorzystali. Ta drużyna cały czas jest w fazie budowy i wydaje mi się, że niedługo, będzie ich stać na toczenie wyrównanych pojedynków z innymi ekipami. Trzymamy kciuki! Kanmax Mrozy – Pianka Kuflew 3:15
Pianka – bramki: Mateusz Bajszczak x 7, Karol Lech x3, Sławomir Miernicki x2, Przemysław Muracki, Hubert Brodzik, Sebastian Grasiak.
Kanmax – bramki: Bartosz Świątek, Kacper Sadowski, Paweł Malka.